Kaucja mieszkaniowa

02.05.2013r.

Szanowny Panie Prezydencie

W poprzednim liście wyraził Pan obawę, że w zbyt dużym stopniu ufam w siłę sprawczą decyzji administracyjnych. W rzeczy samej. Bo czyż nie poprzez decyzje administracyjne kreujemy
i kształtujemy naszą rzeczywistość? Pogmatwana historia naszej państwowości, ale też pokręcone
i poplątane losy narodu doprowadziły nasze współczesne społeczeństwo do sytuacji, w której na nowo musimy budować narodową i społeczną tożsamość. Dobrze to widać w postawie i zachowaniu Polaków pracujących zagranicą. Tam jesteśmy sumienni i wydajni w pracy, a w miejscu zamieszkania dbamy o mienie wspólne. Bez szemrania płacimy kaucję za wynajem lokalu i dbamy o jego stan techniczny tak, by jej zwrot był szybki i w całości. Z zazdrością patrzymy na poukładane społeczeństwo niemieckie, które zrezygnowało z pełnej wolności na rzecz niemieckiego „ornungu” .  Niemieckie umiłowanie do porządku kształtowane przez stulecia owocuje chociażby tym,
że w budynkach panuje mir domowy, a na schodach leżą zadbane kolorowe chodniki. Nikogo tam nie dziwi obecność gospodarza domu, który utrzymuje jego czystość, usuwa drobne usterki, wywiesza informacje i komunikuje administratora o wszystkim, co wpływa na pogorszenie stanu technicznego obiektu. Czy możemy nauczyć się czegoś dobrego od naszego sąsiada? Myślę, że tak, zwłaszcza, że będąc tam, w całości akceptujemy zasady, które służą całemu społeczeństwu.  W krajach zachodnich nikogo nie dziwi, i nie gorszy fakt, że istnieją dzielnice ludzi bogatych i mniej zamożnych. W Polsce do poprawności politycznej należy unikanie takich tematów, a do dobrego tonu należą postulaty niwelujące różnice społeczne. To ślepy zaułek, a wyjściem z niego jest uznanie, że normalne społeczeństwo, to społeczeństwo zróżnicowane materialnie, klasowo i kulturowo. Wiemy, że kilkudziesięcioletnie próby w PRL-u zrównywania różnic społecznych nie powiodły się, bo powieźć się nie mogły. Doświadczenia Niemiec, czy Francji uczą nas, aby nie dochodziło do zbyt dużego rozwarstwienia społecznego. Jest prawdą, że gratką dla mediów będą przypadki eksmisji lub przymusowych przekwaterowań i solidaryzowanie się reszty społeczeństwa, ale jest też prawdą,
że społeczeństwo nie akceptuje i nigdy nie zaakceptuje pijaństwa, niszczenia mienia wspólnego, niepłacenia czynszów oraz menelstwa. Jestem pewien, że gospodarz miasta, który odważy się kompleksowo rozwiązać ów problem nie tylko zyska uznanie, ale również nagrodę w kolejnych wyborach.  Jest, bowiem wiadomym, że grupa, którą może dotknąć reforma, nie uczestniczy
w powszechnych wyborach chyba, że za pieniądze.  

Panie Prezydencie, gdybym miał Panu doradzać w tej materii, to bez wątpienia jedną z pierwszych rad będzie rada sprzedania wszystkich lokali gminnych, które znajdują się w budynkach, w których funkcjonuje już wspólnota mieszkaniowa. Dlaczego to takie ważne?  Powodów jest wiele,
ale te najważniejsze związane są z finansami gminy.  Otóż gmina, jako członek wspólnoty musi
w terminie wnosić opłaty stosowne do wysokości procentowego udziału i stawki zaliczki na koszty zarządu oraz funduszu remontowego.  Zwykle stawka czynszu jest mniejsza niż suma składek płaconych przez gminę. Tam gdzie wspólnota zaciągnęła kredyt bankowy różnica jest jeszcze większa. Brak związku płaconego przez najemcę czynszu, a zaliczkami płaconymi przez gminę powoduje,
że niektórzy najemcy gminni nie widzą powodu do zmiany postawy wobec cudzej własności i tak jak przed remontem nadal dewastują i niszczą. Gmina, jako właściciel lokalu nadal finansować musi ich remonty  oraz wnosić opłaty wspólnocie choćby jej najemca dawno już zaprzestał płacić należy czynsz gminie. Jaki wpływ to zjawisko wywiera na budżet miasta Pan wie najlepiej. Opisany problem można rozwiązać sprzedając lokale wszędzie tam gdzie tylko można. W pierwszej kolejności wysłać należy oświadczenie o prawie pierwokupu przez aktualnego najemcę. W przypadku rezygnacji złożonej w oświadczeniu o braku chęci wykupu, gmina ma prawo wypowiedzieć umowę najmu i przekwaterować najemcę do innego lokalu. Zwolniony lokal proponuję bez zbędnych nakładów, sprzedać w drodze przetargu za cenę ustaloną przez biegłego majątkowego. Pozyskane tak środki ze sprzedaży, a także środki zaoszczędzone z zaliczek dla wspólnot mieszkaniowych oraz środki przeznaczone na remonty lokali gminnych można przeznaczyć na remonty lokali i budynków, do których należy przekwaterować osoby, które zrezygnowały z prawa pierwokupu oraz osoby mające wyroki o eksmisję. Jestem przekonany, że działania te znajdą uznanie i szacunek w oczach wałbrzyszan. Spodziewam się, że takie działania gminy spowodują większą chęć wykupu oraz większy szacunek dla wspólnej własności.   

Pozdrawiam Zb. Michurski

3 Maja 2013 21:33

Witam!

Korzystając z krótkiego urlopu mam czas na szybkie odpowiedzi i refleksje na Pana uwagi.

Pozwalam sobie na nieco dłuższą refleksję w części odpowiadająca na Pana propozycje dotyczące akceptacji  zróżnicowania mieszkańców pod względem ich sytuacji materialnej, społecznej a nawet kulturowej i zdrowotnej ( ta ma bezpośredni związek z sytuacja materialną). Otóż jest oczywiste,
że te różnice są i będą stałym elementem rozwoju społecznego w demokratycznych społeczeństwach. Rzecz polega jednak na tym, aby one nie były zbyt duże. Inaczej dochodzi do napięć, które zaprzeczają rozwojowi społecznemu. Niestety społeczeństwa krajów o których Pan wspomniał nie rozwiązały tych problemów, a żyjąc przez ostatnie kilkadziesiąt lat na kredyt ( nie wszystkie) dziś płacić muszą cenę za taki “ postęp”. Po prostu, staram się tak gospodarzyć w Mieście, aby te różnice nie pogłębiały się, a wręcz odwrotnie. I nie zmienia to zupełnie postaci, że jak Pan określił “menelstwo” itp. środowiska niszczą nasze wspólne dobro – trzeba z tym walczyć, ale tak, aby nie upokarzać Człowieka, edukować  innych. To trudniejsze i trwa dłużej, ale ma trwalsze efekty. Wierzę głęboko w demokrację i zrównoważony rozwój społeczny.

Odpowiadając na bardzo słuszne uwagi dotyczące stanu infrastruktury miejskiej to przede wszystkim prawie nikt o to realnie nie dbał w ostatnich 15-20 latach. Miasta ubożało, nie było tak naprawdę programu inwestycyjnego w tym zakresie. Bardzo chciałbym, aby każdy projekt był realizowany natychmiast, ale konsekwencje minionych lat nie dadzą się tak szybko zniwelować. Proszę tylko zauważyć, co udało się zrobić w ciągu ostatnich kilku lat i co zaraz będzie realizowane. W takim tempie nadrobimy zaległości w ciągu 3-4 lat.

Co do sprzedaży mieszkań – w ostatnich kilkunastu miesiącach podjąłem działania praktycznie w każdym segmencie problemów mieszkaniowych – uwolnienie stałego zasobu, mieszkania do remontu, abolicja czynszowa ( mająca umożliwić powrót do stanu prawnego wielu najemców) no i właśnie sprzedaż mieszkań. Wystosowałem kilka tysięcy (ok. 5 tys.) osobistych listów do mieszkańców m.in. lokali we wspólnotach oferując sprzedaż mieszkań ! Efekty są, ale nie tak wielkie jak oczekiwałem. Jeśli  Pan zna przypadki odmowy sprzedaży mieszkań czynszowych we wspólnotach – proszę o sygnał.

W najbliższym czasie nastąpi przełom w programie mieszkaniowym- oddamy do użytku mieszkania nowe przy Rolniczej i Drzymały, rozpoczynamy budowę ponad 200 lokali czynszowych, ponad 300 mieszkań ma być wyremontowanych. Mam w planie również kilka innych inicjatyw.

Pozdrawiam i dziękuję za tak dużą aktywność obywatelską.

R. Szełemej

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *