Ożywienie rynku

14 Kwietnia 2013 13:14

Szanowny Panie Prezydencie.

Bardzo dziękuję, że odpowiedział Pan na mój list, choć w głębi duszy sądziłem, że zignoruje mnie Pan. Tym bardziej doceniam ten gest szczególnie, że mając tak liczne obowiązki zapewne brakuje Panu czasu. Pozwoli Pan, że odniosę się do niektórych Pana ocen. Zwrot „zamierająca starówka” nie jest moim zwrotem, choć oddaje on pogląd wielu wałbrzyszan, w tym i mój. Mieszkam na Gdańskiej, więc mam możliwość obserwacji i Rynku i Pl. Magistrackiego, i niestety wraz z zamykanymi sklepami zamiera i życie. Ale jeszcze gorzej wyglądają niedziele, choć właśnie wówczas miejsca te powinny tętnic życiem w taki sam sposób jak dzieje się to chociażby na deptaku szczawieńskim. A stało się tak dla tego, że kiedyś podjęto kontrowersyjną, lecz trafną decyzję zamknięcia jednej z głównych ulic, przy której znajduje się i teatr, i urząd miejski. W ten prosty sposób stworzono warunki do powstania deptaku, na którym wreszcie piesi mogą się bezstresowo przechadzać i z dala od zgiełku samochodowego rozkoszować smakiem kawy, lodów lub piwa albo po prostu miłym towarzystwem. A czego brakuje naszej starówce, co ma Szczawno? Niczego. No może jednego – odważnej decyzji. Jestem pewien, że gdyby dzisiaj władze Szczawna, Świdnicy, Wrocławia, czy Jeleniej Góry postanowiły przywrócić ruch samochodowy w tych miejscach powstałaby niesamowita wrzawa i społeczne protesty, podobne do tych, kiedy przestrzeń tą zamykano. Dzisiaj na wałbrzyskiej starówce brak jest warunków do tego, aby właściciele przebranżawiali swoje lokale na kawiarnie, kluby, bary, restauracje lub butiki. Jak pokazują przykłady innych miast pierwszy ruch należy do gospodarza miasta. Przeniesienie do centrum części urzędów, choć słuszne nie ożywi tych miejsc w sobotę, niedzielę i święta. Bez wątpienia nowe oświetlenie, remonty ulic i placów powinny stworzyć warunki do zaistnienia mody na spędzanie w tych miejscach wolnego czasu przez większość wałbrzyszan. Rozszerzanie przestrzeni wolnej od aut sprawi, że dla turystów pojawi się oferta przejażdżki po mieście rikszą, meleksem lub dorożką. Jednak tego sielankowego obrazu nie mogą zakłócać odrapane kamienice, których właściciele nie rozumieją, że ich obiekt destrukcyjnie wpływa na miejską przestrzeń. Pana służby w interesie publicznym muszą i powinny podejmować kroki prawne w celu przymuszenia właścicieli zaniedbanych obiektów do usunięcia szpetoty. Temu celowi służy właśnie art. 66 pkt. 1 ust 3 i 4 prawo budowlane. Większość wspólnot w Śródmieściu podjęła już ogromny wysiłek i wyremontowała swoje domy i dlatego nie ma usprawiedliwienia dla tych, którzy nie zamierzają naprawiać lub remontować swoich obiektów znajdujących się bądź, co bądź w przestrzeni miejskiej. Jestem pewien, że jako starosta zdoła Pan przekonać Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego do korzystania z oręża, jakim bezwątpienia jest art. 66 pkt. 1 ust 3 i 4 prawa budowlanego. Zagadnieniu przekwaterowania z miejskiej starówki tych, którzy swym zachowaniem, wyglądem lub obyczajami zniechęcają pozostałych wałbrzyszan do przyjścia, poświęcę następny list.  

14 Kwietnia 2013 17:33

Witam ponownie – chciałbym zwrócić uwagę, że jako pierwszy podjąłem temat i również decyzje dotyczące ograniczenia ruchu pojazdów w ścisłym śródmieściu Miasta. Jak Pan wie, nie było to łatwe. Można nawet powiedzieć, że wywołało to wiele kontrowersji, szczególnie ze strony lokalnych przedsiębiorców (niektórych). Sądzę, że ich gotowość do zrozumienia nieodwracalnych tendencji nie jest jeszcze duża. Oczekiwałbym od Pana mocnego wsparcia, nie tylko w formie opinii wyrażanych w mailu do mnie, ale również publicznie. Być może czegoś nie dostrzegłem, ale o tym nie było zbyt głośno….Mimo to cenię Pana opinie. Raz jeszcze deklaruję  determinację aby wiele z tych rozwiązań wprowadzić w życie. Pozdrawiam R. Szełemej

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *