Oszczędzają bogaci, to i nam się opłaci.

Panie Prezydencie, w trakcie naszej ostatniej rozmowy sygnalizowałem potrzebę podjęcia pilnych działań mających na celu zatrzymanie ogromnego wycieku pieniędzy publicznych z miejskiej kasy. Prosiłem o kontakt z osobami w UM odpowiedzialnymi za politykę mieszkaniową, bo w tym właśnie obszarze wyciek środków liczony jest w milionach złotych rocznie. Pierwszym z brzegu przykładem niech będzie sposób naliczania czynszów w budynku, w którym mieszkam. Ogromnym wysiłkiem członków wspólnoty mieszkaniowej (w tym gminy) wykonano remont kapitalny elewacji wraz z dociepleniem oraz remont klatek schodowych i piwnicy. Założono instalację TV naziemnej i satelitarnej do wszystkich lokali, przez co zniknęły wszystkie zbędne maszty radiowe, telewizyjne. Na wykonanie wszystkich prac wspólnota zaciągnęła dwa kredyty bankowe, których okres spłaty nastąpi za 11 lat. Gmina mając ponad 30% udziału, cały czas partycypuje w ich spłacie. Podniesienie standardu życia naszych mieszkańców wywołało drastyczny wzrost kosztów utrzymania mieszkań, z wyjątkiem lokali gminnych. Tutaj nic się nie zmieniło. Najemcy nadal płacą takie stawki jak przed remontem, choć żyje im się o niebo lepiej i wygodniej. Dzięki ociepleniu budynku oni również ponoszą mniejsze koszty ogrzewania lokali. Z całą pewnością poziom materialny najemców lokali gminnych, którzy zamieszkują w naszym budynku jest bardzo dobry i bez wątpienia stać ich jest na płacenie stawek adekwatnych do kosztów, jakie każdego miesiąca gmina ponosi z tytułu członkostwa we wspólnocie mieszkaniowej. Czynsze powinny być na takim poziomie, w którym gminę stać będzie na wpłaty wspólnocie oraz dokonywanie niezbędnych ustawowych remontów lokali. Podstawą do zmiany czynszów jest art. 7, art. 8a oraz art. 9 Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Skala zjawiska opisana na przykładzie lokali na ulicy Gdańskiej 3 jest ogromna. Liczba budynków poddanych gruntownemu remontowi jest również bardzo duża. Do nich zaliczyć trzeba także 16 budynków gminnych wyremontowanych pod koniec ubiegłego roku w dzielnicy Nowe Miasto. Urealnienie stawek czynszu wpłynie nie tylko na wzrost wpływów do budżetu miasta, ale wpłynie również na wzrost świadomości samych mieszkańców, którzy zaczną sami dbać o wspólne mienie, bo zauważą, że w innym przypadku kolejny remont spowoduje kolejne wzrost czynszu. Wobec osób mających niskie dochody można zastosować art. 7 ustawy oraz objąć ją ochroną socjalną. Dzisiejsza sytuacja związana z nierealnymi czynszami z jednej strony zwalnia najemców z potrzeby troski o wspólne dobro, jakim jest budynek, a z drugiej wywołuje frustrację wśród tych, którzy lokale już wykupili oraz pozostałych mieszkańców, którzy są podatnikami. Trudno jest, bowiem zrozumieć sytuację, kiedy to dobrze sytuowany najemca lokalu gminnego posiadacz nowego auta, rokrocznie wyjeżdżający na zagraniczny urlop płaci bardzo mały czynsz, do którego muszą dopłacać pozostali podatnicy. Opisany przypadek ponoszenia przez gminę olbrzymich strat w budżecie miasta jest jednym z wielu, o których chcę mówić, i które składają się na dziurę budżetową, którą choć w części można załatać.

Panie Prezydencie proszę, zatem moje słowa potraktować życzliwie. Proszę również rozważyć potrzebę powołania zespołu, który zdefiniuje problem, określi jego skalę i wskaże sposób jego rozwiązania. Jeśli uzna Pan za stosowne chętnie wezmę udział w pracach takiego zespołu.   

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *