Dialogi na cztery nogi z Patrykiem Wildem

Rozesłałem do moich znajomych link z Wyborczej pt. „Do Kaczyńskiego: albo nie rozumie Pan demokracji, albo jej Pan nie lubi” Z tekstem począł polemizować Patryk Wild radny Dolnośląskiego Sejmiku Samorządowego. Ponieważ nie zgodziłem się z jego poglądami to postanowiliśmy podyskutować na temat PIS i jej polityki. Oto chronologiczny zapis.

15.08.2016 09:25 „Zbigniew Michurski”  napisał:

Nieważne, co zrobiła Platforma Obywatelska. Nieważne jest też, co zrobił Leszek Miller. Nieważne, co zrobił Gomułka. Ważne jest to, jakie standardy macie WY. Tu i teraz.

Więcej….
http://wyborcza.pl/1,95891,20545620,do-kaczynskiego-albo-nie-rozumie-pan-demokracji-albo-jej-pan.html

Pozdrawiam
Zbigniew Michurski

Poniedziałek, 15 Sierpnia 2016 10:17

A ja tak nie uważam.

W sumie to nudzi już mnie ta retoryka GW: „Nie ważne co robili ci, których popieraliśmy, ważne że wy nie możecie tego robić”.
Mentalność Kalego – ale to w GW standard standardu.

A cały problem polega na tym że PO z PSL gangstersko zmieniła ustawę o TK, którą to ustawę napisał im prezes trybunału! ( trójpodział che che…) a było to zrobione tuż przed wyborami parlamentarnymi (a po przegranych prezydenckich) – po to żeby awansem wybrać 5 sędziów i sparaliżować pracę nowego parlamentu uwalając flagowe projekty PiSu.

Ale JK okazał się twardym zawodnikiem i zrobił to samo co oni- mimo że zdaniem całej szemranej pseudoelity IIIRP jemu nie wolno tak robić (jedynie im wolno).

Porównania z Iranem mogą tylko śmieszyć (choć w zasadzie nie powinno się naśmiewać z czyjejś choroby psychicznej).

Jeszcze kilka takich histerii i nikt już nie będzie kupował GW tak jak prawie nikt już nie chodzi na demonstracje KODu.

Zwłaszcza że za 3 miesiące obecny prezes TK odejdzie w niesławie z urzędu a Prezydent RP powoła nowego.
Uff.

Pozdrawiam
Pw

16 sierpnia 2016 08:57 użytkownik Zbigniew Michurski

Panie Patryku od Pana oczekiwałem głębszej analizy. Wszyscy pamiętamy obietnice w kampanii, że w przypadku wygrania PIS całkowicie zmieni styl rządzenia i to będzie „dobra zmiana” Jak zatem traktować ich „dobrą zmianę” i Kalego? Że dla potrzeb gawiedzi PIS uzasadnia brutalną rozprawę z TK – rozumiem, ale że Pan kupił ten kit o gangsterstwie PO i PSL ws. zmiany ustawy o TK. to mocno dziwi. Dla porządku przypomnę tylko, że właśnie ten sam TK uznał wspomnianą ustawę za częściowo niekonstytucyjną.
Czy, miażdżąca opinia UJ-otu, SN, KRSu, konstytucjonalistów, środowisk prawniczych, Komisji Europejskiej, Komisji Weneckiej, prezydenta USA i wielu senatorów, dla Pana nie ma znaczenia? Jest Pan człowiekiem rozsądnym dlatego przy analizie tego co PIS robi z TK doradzam korzystanie z tego daru. Pozdrawiam

Wtorek, 16 Sierpnia 2016 14:41

Panie Zbigniewie

Nie kupiłem żadnego kitu. to są po prostu fakty. Cały skok na TK był obliczony na to że Prezydent powoła sędziów i wobec tego że zaszły już fakty (powołania i zaprzysiężenia)  to niekonstytucyjność ustawy tego wyboru nie zmienia. I oni by pozostali.
O to chodziło. A cały sens zmian w ustawie o TK z czerwca 2015 dotyczył właśnie przyspieszenia wyboru 5 sędziów żeby uniemożliwić PiSowi prace. Nie było żadnego innego powodu wyboru „awansem” tych sędziów. 

Dziwie się niezmiernie że pan tego nie widzi.  Natomiast to że sędziowie TK pisali ustawę którą potem oceniali (i która okazała się niekonstytucyjna !) powinno być zaś powodem ich NATYCHMIASTOWEGO odwołania.
 

Nie mają dla mnie znaczenia opinie środowiska prawniczego w PL gdyż uważam  istotną jego część za największą patologię w PL (i dziwie się że Pan znając np. p. sędziego Komisarza uważa inaczej). Patologie mającą korzenie w głębokiej komunie nie zweryfikowaną, promującą swoje dzieci do zawodu kosztem innych kandydatów,  nie wybieraną przez społeczeństwo a mającą pretensję do bycia jakimiś nieomylnymi współczesnymi kapłanami z decydującym wpływem na wybieraną w wyborach władzę.

Natomiast co do zagranicznych opinii to naprawdę powiedziałbym im żeby zajęli się swoimi problemami. Jeśli jacyś zagraniczni politycy troszczą się o polskie sprawy to dlatego  ze mają w tym interes. I najczęściej ten interes polega na tym żeby polski rząd był słaby i niedecyzyjny (A wrogi rządowi i parlamentowi TK nie mający żadnych zahamowani taką sytuację gwarantuje).

Jakoś nie słyszałem żeby Komisja Europejska, Komisja Wenecka, wielu senatorów czy pan Obama troszczyli się o Turcję gdzie Erdogan po prostu morduje ludzi a do więzienia zamyka bez sądu tysiącami.

I pana to nie dziwi? Też jest pan rozsądnym człowiekiem

Pozdrawiam

6.08.2016 18:07 „Zbigniew Michurski” napisał:

Panie Patryku retoryka Pana tekstu przypomina mi Sasina lub jemu podobnych, słowo daje. Co się z Panem stało? Gdzie się podział ten młody liberał i demokrata? Co takiego strasznego zrobili Panu w PO albo co takiego obiecują Panu w PIS? Ja innego Patryka Wilda znałem. Z dzisiejszymi Pana poglądami nigdy byśmy się nie poznali. Bardzo mnie Pan rozczarował.

Pozdrawiam.

Wtorek, 16 Sierpnia 2016 18:53

Właśnie dlatego że jestem zwolennikiem demokracji a nie zwolennikiem jurokracji o przed którą m.in. dekadę temu ostrzegał sędzia SN USA Antine Scalia (art. „Mułłowie Zachodu”) mam takie zdanie na temat TK i nie wpadam w histerię.
I mam to zdanie niezmiennie od kilku lat a moje przygody sądowe – z pewnymi wyjątkami- je umacniają.

Proponuję żeby odniósł się pan po kolei – nawet tylko dla siebie- do zagadnień o których pisałem. I wtedy łatwiej będzie rozmawiać o konkretach a nie „retoryce Sasina”.
A sugestie że to sprawy obietnic czy traumy są niepoważne. Po prostu.

PS Naprawdę pan sądzi że kogokolwiek we Francji, USA, Wielkiej Brytanii, etc  obchodziłoby co sądzi o ich ustawach Komisja Wenecka albo głowa innego kraju?
To naprawdę są jakieś kolonialne kompleksy.
Pozdrawiam

17.08.2016 08:19

Panie Patryku ja też miałem – jak Pan to nazwał – przygody sądowe, ale do głowy by mi nie przyszło, aby z tego powodu rozwalać system. Co innego, go poprawiać. Co w zamian proponuje zatem pierwszy sekretarz partii? A no dyktaturę jednego zakompleksionego i zacofanego człowieka!! No pięknie. Jedną dyktaturę już przeżyłem za drugą serdecznie dziękuję. Mi jednak bliżej jest do Niemiec, Francji i innych krajów, w których szanuje się konstytucję, niż do Białorusi, Kuby, Rosji lub Wenezueli. I nie jest to kwestia poglądów, ale racji stanu.

Pozdrawiam.

Środa, 17 Sierpnia 2016 10:12

Pan tak serio o tej dyktaturze?
Bo rządząca formacja przywróciła sytuację sprzed gangstersko uchwalonej rok temu ustawy o TK ?
Panie Zbigniewie, naprawdę proszę się zastanowić co pan pisze.
I te inwektywy zastępujące argumenty: „zacofany” , „zakompleksiony”… (kto niby? Polityk który wypromował w Polsce 3 prezydentów i 5 premierów?)
To ma być poziom dyskusji?

Pozdrawiam.

17.08.2016 6:51 PM

Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi – uważaj na Wilda, bo to krypto pisowiec, to pewno popłakałbym się ze śmiechu. Dzisiaj po tym, co czytam już nie jest mi do śmiechu. Kiedy Pan zmienił poglądy? Bo, że je zmienił to pewne.  Po takich tekstach tracę resztę szacunku dla Pana. Jest mi smutno, bo szczyciłem się tą znajomością. A co do TK. Średnio inteligentny człowiek gołym okiem dostrzega pułapkę zastawioną na TK przez pierwszego sekretarza PIS w grudniowej ustawie o TK. Wymieniać dalej?

Pozdrawiam.

 

Środa, 17 Sierpnia 2016 19:09

Po jakich tekstach traci pan do mnie szacunek?
A może traci pan szacunek bo nie podzielam tej histerii nt. rzekomej dyktatury?

Czyli szacunek zależy od poglądów. Bardzo to demokratyczne. Mam wrażenie że to pan popadł w jakiś mentalny totalizm.

Ja poglądów na sytuację polityczną nie zmieniłem od wielu lat. I choć PiS to nie moja bajka (bo inaczej bym się do niego zapisał) to kibicuje im w zmienianiu Polski z całego serca. A nie mam nic wspólnego z „obozem histeryków IIIRP” (typu Michnik, Lis, Platforma etc.) bredzących o faszyzmie bo wygrała (w stopniu absolutnym tj. ma większość bezwzględna) partia której nienawidzą.

A na tym polega demokracja.

Pozdrawiam

Środa, 17 Sierpnia 2016 22:45

Jakie to pisowskie odwracanie kota ogonem. Napisałem o utracie szacunku, bo ukrywał Pan swoje prawdziwe poglądy, a nie, że je głosi. Symptomatyczne jest również Pana milczenie w sprawie pułapki zastawionej przez pierwszego sekretarza PISu na TK – ostatnią redutę demokracji. Pozdrawiam.

 

Środa, 17 Sierpnia 2016 23:45

Pisowskie odwracanie kota ogonem” 🙂 mogę się tylko uśmiechnąć na ten styl…

Nigdy nie ukrywałem swoich poglądów. Wielokrotnie mówiłem o nich w wielu audycjach w TV i Radio, facebooku i twiterze.. I jeśli jakaś formacja realizuje choć w części to o czym mówiłem to ja to popieram. To oczywiste.
A ten Rząd prowadzi (udolnie czy nie – to inna sprawa) politykę zerwania z niszczącym Polskę kolonialnym uzależnieniem i ja taką politykę będę popierał zawsze – mimo, że wiele rzeczy mi się nie podoba. 
ALE nie należy do nich spór o TK.

Nie wiem dlaczego TK miałby być „ostatnią redutą demokracji”. Dla mnie to zupełnie śmieszna teza. Czy np. w Wielkiej Brytanii jest TK – czy może nie ma tam demokracji? A TK to jakieś demokratyczne ciało czy może obsadzanie stricte partyjnie – od wielu już lat?

Proponuję panu pewną grę myślową – proszę sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy gdyby PO nie zmieniła ustawy o TK w czerwcu ub. r po przegranych wyborach prezydenckich i wiedząc że przegra też wybory do parlamentu (bo było to raczej oczywiste) to w składzie TK nie byłoby przypadkiem tylu sędziów wybranych przez obecną większość (czyli PiS) co jest teraz?
I jak pan już sobie odpowie na to pytanie to wniosek jest oczywisty:
Cała ta zeszłoroczne  nowelizacja ustawy o TK była wyłącznie po to aby umożliwić PO wybór awansem – przed końcem kadencji – 5 sędziów TK (których w innym przypadku wybrałby po wyborach PiS ).
Tak sobie to ówczesna elitka zaplanowała w porozumieniu z panem Rzeplińskim. 

A zły niedobry PiS to wywrócił. I tyle.

Dosyć podobny spór ma w tej chwili miejsce w USA z wyborem sędziego SN po śmierci Sędziego Scali – tylko tam nie ma histeryków z KODu i nikt nie wrzeszczy o końcu świata. Normalne polityczne przepychanki.

Szczerze, cała ta histeria o „końcu demokracji”(bo wygrali nie ci co mieli wygrać – i to jeszcze mają większość bezwzględną) , wielkie kwantyfikatory (exemplum: „dyktatura”) inwektywy („zacofany” , „zakompleksiony”) mnie po prostu żenuje. I myślę że za jakiś czas wielu co piszą takie rzeczy będzie się wstydzić bo to jednak „obciach” tak odlatywać

Ale jeśli ktoś chce grać w tej Platformianej orkiestrze – proszę bardzo. Ja nie zamierzam i proszę mnie w to nie wciągać i nie obrażać, że się nie angażuję i nie ulegam moralnemu wzmożeniu (A nawet czasami jak czytam te nawiedzone i napuszone teksty w GW o „faszyzmie” to mam łzy w oczach ze śmiechu).

Załączam pozdrowienia szanując że Pan ma zdanie odrębne i uważa że żyje w dyktaturze ( na szczęście już za 3 lata i 2 miesiące wybory….)

z poważaniem

PW

18 sierpnia 2016 08:51

Sprytnie ucieka Pan od odpowiedzi o pułapce zastawionej na TK. Przypomnę dla porządku, że polegała ona na założeniu, że ustawa nosi walor domniemania konstytucyjności, więc rozpatrywanie jej musi odbywać się zgodnie z jej treścią. To mogło zrodzić się tylko w głowie szaleńca, albo dywersanta.  Pisałem o ostatniej reducie demokracji choćby, dlatego, że sekretarz partii PISu już 2007 roku planował sparaliżować TK i tylko przyspieszone wybory zniweczyły owe plany. Że ich nie porzucił świadczył ich ostatni program wyborczy, który szybko zniknął z ich stron internetowych. Świadomie nazywam go szaleńcem lub dywersantem, bo jeśli założył, że TK będzie uniemożliwiał realizację „dobrej zmiany” to świadczy o jego demonicznych planach. Przypomnę, że Trybunały czy Sądy Najwyższe mają zadanie badać treści ustaw z treścią konstytucji. Tyle i aż tyle. Ostatni wyrok o TK, w którym część zapisów uznał za niekonstytucyjne, ale część były zgodne, przeczy założeniu i Kaczyńskiego, i jego piewców.

Panie Patryku ja też mam fatalne doświadczenie z bycia w PO, ale nie porzuciłem idei tylko dla tego, że ludzie w PO niedorośli do odpowiedzialnej polityki. Moją partią był i jest zdrowy rozsądek, a on jak morska latarnia pokazuje mi prawidłowy kurs. Gdyby PIS naprawiał to, co PO nie chciała lub nie potrafiła zmienić dla dobra kraju i gospodarki, to byłbym pierwszym, który wygłaszałby peany na cześć zwycięskiej partii. Ale ten już siwy niespełniony polityk, któremu ani w głowie gospodarka uznał, że chce zapisać się trwale w historii Polski i nie ważne dobrze, czy źle. Dzisiaj zasłania się suwerenem licząc, że w odpowiedniej chwili go obroni. Korumpując społeczeństwo kwotą 500 zł. liczy na bezkarność. Jako polityk powinien jednak pamiętać o krótkiej pamięci wyborców. Jak Pan czuje się w kraju, w którym szeregowy poseł ubezwłasnowolnił prezydenta i premiera RP nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności karnej? Przecież to z daleka śmierdzi komuną i PZPR. Pan musi to widzieć, bo jest Pan inteligentnym człowiekiem. Panie Patryku tak jak Pan jestem za zmianami w kraju, ale demokratycznymi metodami, czyli z poszanowanie trójpodziału władzy. Tyle i aż tyle.    Pozdrawiam.

Czwartek, 18 Sierpnia 2016 11:35

 Panie Zbigniewie

Zasada domniemania konstytucyjności ustaw jest ukształtowana w polskim systemie prawnym od dawna i to na podstawie wyroków TK.

http://mariuszm.salon24.pl/702615,domniemanie-konstytucyjnosci-ustaw-orzecznictwo-tk

 I można sobie stawiać tezę że akurat w tym przypadku się tej zasady nie stosuje, ale jest to teza co najmniej równoprawna do tezy że jednak się stosuje. Nigdzie w Konstytucji nie jest rozstrzygnięte czy tak czy nie.
Histeria, bo to jest czysta histeria,  budowana na tym że ktoś (dysponujący większością parlamentarną z WYBORU NARODU) ma inne zdanie (interpretację) może tylko budzić wzruszenie ramion lub popukanie się w czoło.

Co więcej – domniemanie niezgodności takiej ustawy z konstytucją budziłoby również trudne do rozwiązania problemy prawne:

http://rosemann.salon24.pl/701154,pulapka-rzeplinskiego-czyli-domniemanie-konstytucyjnosci

A fakty są takie że zmieniając ustawę o TK w czerwcu Platforma wymyśliła sobie wprowadzenie za pomocą swoich 5 sędziów TK nowej wersji „Liberum Veto”.A JK z uśmiechem powiedział im „nie ze mną te numery”. 

Pisanie o JK -polityku który jako jedyny w historii Polski wygrał wybory uzyskując większość bezwzględną i był autorem koncepcji personalnych skutkujących wyborem 3 prezydentów i 5 premierów – że jest „niespełniony” jest delikatnie rzecz ujmując niepoważne.

Gospodarka? – w tej kwestii wysłałem panu link do opinii jednego z najlepszych polskich ekonomistów prof. Rybińskiego. Dane budżetowe za półrocze, bodaj najlepsze w historii III RP (wpływy podatkowe , wykonanie deficytu) ją tylko potwierdzają.  Nie przyjmuje Pan tego najwyraźniej do wiadomości. Czyżby dlatego że „fakty teoriom bowiem przeczą a to jest niebezpieczną rzeczą”?

Zamiast o faktach woli pan stwierdzenia w stylu :”Szaleniec, dywersant” – szczerze to mam wrażenie jest Pan tak nabuzowany że dyskusja staje się mało możliwa. Musi się pan jednak zdecydować- albo Kaczyński to dyktator albo „powinien pamiętać o krótkiej pamięci wyborców”  – bo albo dyktatura albo podlizywanie się wyborcom.

Ale jeśli chce Pan poznać prawdę o tym co i dlaczego robi JK – to z chęcią Panu w tym pomogę.   Bo JK wcale nie jest szalony – wręcz przeciwnie. Jest zdeterminowany konsekwentny i logiczny. Jest też doktorem prawa i realizuje po prostu wizję Państwa i Prawa nakreśloną wiele lat temu przez jego mentora i promotora profesora Stanisława Echrlicha.

Wizje która „elity” III RP przyprawia o zawał ale mnie to akurat w najmniejszym stopniu nie martwi.

Tu może Pan o tym poczytać:

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/511941,mistrz-jaroslaw-kaczynski-stanislaw-ehrlich-pis-prezes-teoria-prawa.html
http://jagiellonski24.pl/2016/01/18/jaroslaw-kaczynski-ostatni-rewolucjonista-iii-rp/

Miłej lektury.  Z poważaniem 

 

Czwartek, 18 Sierpnia 2016 18:53

Napisał Pan cyt. Histeria, bo to jest czysta histeria,   budowana na tym, że ktoś (dysponujący większością parlamentarną z WYBORU NARODU) ma inne zdanie (interpretację) może tylko budzić wzruszenie ramion lub popukanie się w czoło.

A zatem jeśli większość parlamentarna wyłoniona z WYBORU NARODU przyjmie ustawę, że od jutra w TK będzie zasiadać 10 baranów, to zgodnie z Pana tezą, tak się stanie. Wszyscy wiedzą, że pierwszy sekretarz PIS jest doktorem prawa i realizuje szaleńczą wizję innego Państwa. Tylko u licha, dlaczego ukrywał to skrzętnie przed wyborcami? Ja bym to nazwał cynizmem i oszustwem.

Ta nasza gorąca dyskusja ma jeden zasadniczy walor, dokonał Pan po raz pierwszy szczerego wyznania „wiary”. Tak się zastanawiam, co na to powiedzieliby Pana wyborcy? Czy też wbiłoby ich w fotel, jak mnie? Z niecierpliwością czekam na taki wywiad i reakcję Pana wyborców.   Gotów jestem się założyć, że przyćmiłby on nawet informację o odnalezionym złotym pociągu.  Z poważaniem.

Czwartek, 18 Sierpnia 2016 20:36

Ech rozumiem że głosował pan na PiS i czuje się oszukany:) ? – Jeśli nie to proszę nie brnąć w takie tezy bo nie znam wyborcy PiSu który z powodu sporu o TK czułby się zaskoczony czy oszukany przez JK.
Jego stosunek do instytucji IIIRP jest powszechnie znany od dawna i bezwzględna większość wyborców PiS za tym właśnie głosowała.

Moi wyborcy nie raz słyszeli ode mnie co sądzę o IIIRP i tezy te były w wielu punktach zbieżne z poglądami JK. Z tym że ja akurat mam często inne zdanie na temat środków jakimi należy osiągnąć zmiany(Ale nie w sprawie TK).
Co więcej, tuż przed ostatnimi wyborami wycofałem się prosząc na Facebooku swoich potencjalnych wyborców żeby wobec braku szans na przekroczenie progu przez nasz komitet JOW Bezpartyjni głosowali za zmianami i wyraźnie określiłem że jeśli o mnie chodzi to ja zagłosuję na tych którzy mają szansę na samodzielne rządzenie

Nie wiem gdzie pan znalazł u mnie wyznanie „wiary”. Ja nie mam do sprawy stosunku religijnego czy emocjonalnego a logiczny i dlatego posługiwałem się w tej dyskusji wyłącznie argumentami. Pan zaś często emocjami epitetami etc.

A co do baranów to oczywiście dobry argument na poparcie pana tezy. Na poparcie tezy przeciwnej można podać inne (min. dotychczasowa praktyka oraz to że w tej ustawie nic podobnego nie było – bo w końcu były do niej opinie prawne biura legislacyjnego etc.).
Pozdrawiam

Czwartek, 18 Sierpnia 2016 22:16

Wymieniając przymioty pierwszego sekretarza zapomniał Pan dodać, że jest też chamem i prostakiem, dla którego majestat prezydenta RP nic nie znaczy, a premiera rządu RP ma w głębokim poważaniu

W naszej dyskusji przyjął Pan przećwiczoną przez Joachima Brudzińskiego metodę obśmiewania adwersarza, by w ten sprytny sposób uniknąć odpowiedzi na niewygodne kwestie.   Przykłady? Oto one: 

·         Ech rozumiem, że głosował pan na PiS i czuje się oszukany:) ? 

·         Nie wiem, dlaczego TK miałby być „ostatnią redutą demokracji”. Dla mnie to zupełnie śmieszna teza.

·         Pan tak serio o tej dyktaturze?

·         ( na szczęście już za 3 lata i 2 miesiące wybory….)

Pozdrawiam

Piątek, 19 Sierpnia 2016 01:24

Uuuu. Grubo…
Najpierw „niespełniony polityk”, „zacofany”, „zakompleksiony” „dyktator”, „szaleniec”, „dywersant” a teraz „prostak” i „cham”.
Niezła ewolucja. W tym tempie jeszcze chwilę podyskutujemy i pana epitety zaczynać się będą zapewne na  „sk..” i „ch..”.

Tylko co później?

Co do majestatu Prezydenta to nie wiem o co Panu chodzi w przypadku JK ale faktycznie znam kilka osób, które ten majestat radykalnie deprecjonowały: Np. Lech „Bolek” Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski czy Bronisław Komorowski….

Na jakie pytania Panu nie odpowiedziałem? Konkretnie. Bo może mi coś umknęło.
Ale może to Pan nie chce odpowiedzieć na bardzo proste pytania?

Na przykład: Skoro Pan nie głosował na PiS to jakie ma pan prawo twierdzić że „cynicznie oszukali wyborców”? Kogo oszukali? W czyim imieniu Pan występuje? Tych wyborców którzy wg sondaży byliby dziś nawet liczniejsi niż w wyborach? Ktoś Pana do tego upoważnił? 
Pan naprawdę nie widzi że to nie ja Pana ośmieszam?

I zamiast mi „wyjeżdżać” z p. posłem Brudzińskim to proponuję żeby Pan sobie odpowiedział na te pytania które zadałem. Naprawdę.
I zastanowił się czy przypadkiem tą histeryczną retoryką nie dokonuje Pan autoośmieszania.

Ponawiam pytanie: Pan tak serio o tej dyktaturze?

Bo jeśli serio – to chyba nie mamy już o czym dyskutować…

Z poważaniem pw

Piątek, 19 Sierpnia 2016 08:19

Panie Patryku

Czasami myślę, że wszystko to mi się śni, że niemożliwe abym tak się pomylił. Wolałbym usłyszeć, że tylko mnie Pan testuje na rewolucyjną czujność. Idą przecież ciężkie czasy i musimy się policzyć, by zewrzeć szeregi. W trudnych czasach ujawniają się przecież skrajne postawy i musimy wiedzieć, na kogo można liczyć. Jeśli jednak nie był to test, to rzeczywiście dalsza dyskusja staje się trudna. Na zakończenie proponuję ćwiczenie intelektualne z logiki. Jaka byłaby odpowiedź UE na prośbę Polski o jej członkostwo znając stanowisko Komisji Europejskiej oraz Komisji Weneckiej w sprawie praworządności kraju aspirującego do jej struktur?    

Ukłony dla małżonki.

Piątek, 19 Sierpnia 2016 08:50

I kto tu w naszej dyskusji ucieka od odpowiedzi na pytania?

Ale odpowiem na Pańskie: odpowiedź UE byłaby pewnie pozytywna bo:
Primo: to „stara UE” zrobiła persaldo lepszy interes na naszym członkostwie niż my a w Polityce liczą się interesy a nie sentymenty.
Secundo: w UE jest kilka krajów bez TK lub z TK o kompetencjach znacznie zawężonych w stosunku do naszego i nikt w UE nie rwie włosów z głowy.

Z resztą jakie znaczenie ma dziś co zrobiłaby kiedyś UE -w czasach zanim postanowiła się zlikwidować i zamienić a Eurabię?

Zapewniam że pana nie testuję, ciężkie czasy jeśli idą to nie z powodu PiSu a z powodu Rosji.
Ale wtedy to akurat szeregi trzeba będzie zwierać wokół wybranych demokratycznie władz Rzeczypospolitej.

Pozdrawiam.

Piątek, 19 Sierpnia 2016 14:29

W poprzednim mailu domagał się Pan odpowiedzi na pytanie cyt. Skoro Pan nie głosował na PiS to jakie ma pan prawo twierdzić że „cynicznie oszukali wyborców”? Kogo oszukali? W czyim imieniu Pan występuje? Tych wyborców którzy wg sondaży byliby dziś nawet liczniejsi niż w wyborach? Ktoś Pana do tego upoważnił? W więc po kolei. Odbiera mi Pan prawo recenzowania poczynań PIS tylko, dlatego, że oddałem głos na inną partię. Ostro. Podtrzymuję twierdzenie, że PIS cynicznie oszukał wyborców, bo jak kameleon przeistoczył się z jastrzębia w gołębia pokoju, w trakcie kampanii ani pierwszy sekretarz, ani inni działacza nie zająknęli się, że w trybie błyskawicznym gwałcąc Konstytucję, skutecznie zablokują TK, który ich zdaniem, jako jedyny stoi na drodze „dobrych zmian”. Kaczyński zdawał sobie sprawę, że jeśli na czas kampanii nie zmieni jastrzębia na gołębia, to zwycięstwo wymknie mu się z rąk. Schował, zatem demonicznego Macierewicza a w jego miejsce wstawił miło wyglądającego Gowina. I, o zgrozo Polacy to kupili. Jeśli ktoś zagrywa poniżej pasa to nie ważne czy widzi to przeciwnik, czy kibic, oszustwo trzeba ujawnić, nazwać i piętnować. Tak powinno być w życiu, sporcie i polityce. Ale Panu owe wartości z tego, co tu czytam są najwyraźniej obce. Proszę mi, zatem nie odbierać prawa do głośnej krytyki poczynań PISu tym bardziej, że nie chodzi tu o mecz, ale o Polskę jej dorobek i przyszłość. Twierdzi Pan, że nadchodzą ciężkie czasy z powodu Rosji – oby nie. Dziwnie to jednak brzmi zwłaszcza, kiedy skojarzyć poczynania Kaczyńskiego z Putinem i dorzucić jeszcze Orbana i Erdogana. Jest się, na kim wzorować. Ma Pan prawo, aby Kaczyński był Pana mentorem, choć dla mnie to satrapa i safanduła, który przekonywał nas, ze białe jest czarne, a czarne jest białe. Ale póki, co to wolny kraj i każdy może mieć swoich idoli bez konsekwencji. Pozdrawiam.

Piątek, 19 Sierpnia 2016 16:12

Panie Zbigniewie.
Oczywiście że każdemu wolno uważać co chce. Tyle że śmiesznie to wygląda jak ktoś kto nie zaufał PiS mówi o oszustwie a ci którzy zaufali mówią że nie są oszukani bo tego właśnie się spodziewali. I to zresztą widać w sondażach jak choćby ostatnim TNS. Polacy to kupili i nadal kupują i tego chcą – .(43% wśród zdecydowanych co jeśli dobrze policzyłem oznacza około 58% posłów)

Dla porządku przypomnę że z p. Gowinem nikt nie twierdził że będzie w MON a jedynie p  Szydło powiedziała że by „go tam widziała” .(Jakby ktoś miał wątpliwości kto będzie decydował o obsadzie tak strategicznego resortu). Czy to obietnica?

A „demoniczny” p. Macierewicz w okręgu w którym miał jedynkę wywindował wynik listy PiS o ile pamiętam na 47%.
Więc z tym schowaniem to nie do końca prawda:) I pomijając niektóre niepotrzebne zagrania wizerunkowe jest bardzo dobrym ministrem ON wprowadzającym konieczne od dekad reformy armii(min. dyslokację jednostek wojskowych z zachodniej granicy na wschod etc.)
Nie wiem już kompletnie o co chodzi z kojarzeniem JK i Orbana z Putinem i Erdoganem?

Kogoś zamordowali, wtrącili do więzienia, zamknęli jakieś niezależne media ? Samo takie kojarzenie jest jakimś kompletnym absurdem.

Ale bardzo się cieszę ze na końcu przyznał Pan że to wolny kraj.

PS Z Orbanem pan trafił – uważam go rzeczywiście za jednego z najwartościowszych polityków w UE

Pozdrawiam

19.08.2016 8:13 PM

Panie Patryku ta kilku dniowa wymiana poglądów była dla mnie bardzo pouczająca. Dowiedziałem się z niej, że Pana ocena sytuacji politycznej w kraju jest na przeciwnym biegunie do mojej i wielu Pana sympatyków. Najwyraźniej polityk ma inną optykę niż przeciętny wyborca. Pana postawa utwierdza mnie w przekonaniu, że polityka to coś bardzo szkodliwego i niszczącego. Przedkłada się w niej interesy i koterie nad rację stanu. To wyjaśnia, dlaczego po przygodzie w PO nigdy nie wstąpiłem do żadnej partii. Żyjemy, zatem w dwóch równoległych światach z tymże wydaje mi się, że mój świat jest bardziej prawdziwy, bo pozbawiony myślenia o korzyściach i interesach. Kiedyś historia oceni eksperyment JK na żywym narodzie i przyzna rację takim jak ja. Szkoda tylko, że kraj będzie musiał przejść długą wyniszczającą drogę przez czyściec. Pięknie mówił o tym w TVN 24 prof. Marek Safian były prezes TK – polecam. Nie mogę i już nie chcę kontynuować tej jałowej dyskusji, w której podobnie jak JK usiłuje mnie Pan przekonywać, że białe jest czarne, a czarne jest białe. Szkoda czasu. Zamierzam opublikować nasz dialog, co Pan na to?   

Sobota, 20 Sierpnia 2016 00:04

Panie Zbigniewie
To że nasze oceny sytuacji w kraju się różnią – to oczywiste. Pan uważa że żyje w dyktaturze ja zaś że mamy  demokrację, której rozstrzygnięć część społeczeństwa(w tym niestety również i pan) nie chce zaakceptować (bo jak mógł wygrać „taki ktoś”?).

I tłumaczy pan ten dysonans (że ktoś ma inny pogląd) „interesami i koteriami” przedkładanymi nad rację stanu.
I zapewne przez myśl panu nie przyjdzie że ktoś może inaczej definiować rację stanu niż pan.

Cóż, moim zdaniem to samoutwierdzanie się w przekonaniu, że pana świat jest jedyny czysty prawdziwy i pozbawiony myślenia o korzyściach, a świat innych wręcz przeciwnie, to już czyste sekciarstwo. I ta niezmącona pewność, że historia przyzna rację takim jak pan, też jest tego przejawem. W historii były miliony takich pewniaków, którym jednak ona wcale racji nie przyznała…

Też nie chce mi się już tego kontynuować zaznaczę jednak na koniec z kronikarskiego obowiązku że odpowiedzi na zadane panu pytania się nie doczekałem.

Co do upubliczniania treści prywatnych rozmów i korespondencji – to się już przyzwyczaiłem do tego standardu, choć nie chce mi się go nawet komentować.
Zrobi pan co chce.
Dobranoc

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *